giblartar-la-linea-dziewczyna
DZIENNIK

za X lat

 … czyli decyzje nas wszystkich. Jak wybieramy w którą stronę chcemy iść. 

Na pewnej imprezie padło kilka pytań jakie przewijają się systematycznie gdy mieszka się za granicą i które w ogóle dość często pojawiają się w obliczu podjęcia jakichś poważnych decyzji.

Co dalej? Jak się widzisz za X lat? Co planujecie na przyszłość?

Continue Reading

okladka
SZAFA

Na nowo

Cześć, nie było mnie półtora miesiąca, to strasznie długo, wiem i przepraszam. Pobyt w PL i brak stałego, szybkiego Internetu odbiły się nawet na instagramie, choć już nadrabiam zaległości. Z tym wpisem przedstawiam nową kategorię na blogu o nazwie „SZAFA”. Śledzę już bardzo długo różnego rodzaju stylizacje i poczułam nagłą potrzebę posiadania zdjęć tego typu. Przy okazji obejrzenia i ulepszenia stanu swojej szafy, z którą zmagam się już jakiś czas. Tak więc łącząc przyjemne z pożytecznym powstała nowa kategoria, a wraz z nią zdjęcia z moimi  ‚stylizacjami’. Enjoy!

Continue Reading

walizki
DZIENNIK

przeprowadzki

W ostatnim czasie żyłam, oddychałam, jadłam i spałam przeprowadzką do nowego mieszkania. Tak się cudownie złożyło, że przeprowadzka odbywała się drzwi w drzwi, więc było to wielkie ułatwienie. Nie znaczy to jednak, że sama przeprowadzka była łatwa. Nadal nie wyobrażam sobie przenosić wszystkich naszych rzeczy gdzieś na drugi koniec miasteczka w walizkach w czterdziestostopniowym upale dlatego, nawet jeśli nie jest to lokalizacja idealna, cieszymy się z tej zmiany. Podczas tych dni uderzyło mnie (dosłownie chlasnęło w twarz) jak wiele rzeczy może zgromadzić jeden człowiek. Przyczajone w każdym kąciku, na dnie szafy i szuflad, w pudełkach, pudełeczkach, między szafami i w każdej dziurze. Korzystając z okazji, postanowiłam: czas na porządki i zmiany. Dlatego dzisiaj serwuję wam pięciu głównych prowokatorów tego wpisu.

Continue Reading

brexit-gibraltar
DZIENNIK

Brexit tu i teraz

Do referendum zostało już niewiele czasu. Jeszcze tydzień i wszystko się okaże. Wszystko co ważne dla nas tu i teraz. Nie mieszkamy co prawda w Wielkiej Brytanii, ale jak się okazuje, nie trzeba tam mieszkać by być w centrum wydarzeń. Co lepsze, my tutaj stoimy właściwie na samej linii ostrzału z prawej Gibraltar, a z lewej Hiszpania. W samym środeczku z białą flagą stoimy my, świadkowie tych wydarzeń. Na Gibraltarze pracuje W, znajomi, Polacy ale i wielu nie Polaków i nawet nie Hiszpanów ale wszystkich innych. Tutaj Brexit to jeden z głównych tematów. To i mistrzostwa w piłce nożnej, możecie strzelać co wywołuje większe emocje.

Continue Reading

a-b-c-stęple
DZIENNIK

nowe spojrzenie na stare sprawy

Minęły już prawie dwa lata odkąd przeprowadziłam się do Hiszpanii. Od tego czasu tak wiele się pozmieniało. Jedną z takich rzeczy jest mój stary pogląd na temat tego jak mówimy wracając po długim czasie z zagranicy. Nie będę tu pisać o żadnych udawanych akcentach czy jak to niektórzy próbują być na siłę brytyjscy czy amerykańscy, nie o to chodzi. Kiedyś myślałam, że to idiotyczne i udawane gdy ktoś po powrocie myli/miesza słowa. Miksuje dwa języki, nie potrafi się poprawnie wypowiedzieć. Bardzo się myliłam. Dobrze że mijający czas tak sprawnie weryfikuje nasze stare teorie.

Continue Reading