czy wiedząc jesteśmy mądrzejsi?
DZIENNIK

Czy wiedząc jesteśmy mądrzejsi?

Są rzeczy, które wiemy, że są dla nas dobre. Mamy świadomość jakie trzeba podjąć kroki, by żyło nam się lepiej, byśmy byli ładniejsi, mądrzejsi etc..

Zastanawiam się, czy samo posiadanie wiedzy sprawia, że jesteśmy mądrzejsi?

A jeśli tak, to dlaczego tak często nie robimy tych rzeczy, które mają nam pomóc. Czy wiedząc, jesteśmy mądrzejsi, czy tylko działanie sprawia, że możemy powiedzieć o sobie – inteligentny…

Od zawsze szukamy odpowiedzi na różne pytania, złotego środka na nasze bolączki i problemy, ale ponieważ sama wiedza nie wprowadza w naszym życiu żadnych zmian, to czy zaniechanie działania sprawia, że jesteśmy głupi? Niepowodzenia często usprawiedliwiamy czynnikami zewnętrznymi, ale może lepiej byłoby się przyznać przed samym sobą, że jeśli czegoś nie robimy, to dlatego, że nie chcemy tego tak bardzo jak nam się wydaje że chcemy.

Weźmy na przykład prostą sytuację.

Od kiedy tylko przytyłam (czyli jakieś 100 lat temu) chciałam pozbyć się nadwagi i wrócić do poprzedniej sylwetki. Wiem doskonale, że drogą do wymarzonej wagi nie jest siedzenie na kanapie i jedzenie słodyczy. Wiem, że droga do celu jest trudna, wymaga zaangażowania, zmiany nawyków i ruszenia tyłka. Dlaczego więc wciąż noszę swoje dodatkowe kilogramy? To, że wiem co mam zrobić nie zmienia mojego zachowania. A może jesteśmy tylko niewolnikami naszych przerośniętych mózgów* i ambicji i cała ta wiedza wpędza nas tylko w jeszcze większe kompleksy? Ładujemy się zdjęciami z Internetu, milionem sposobów na piękną pupę i brzuch, gotowymi zestawieniami diet i treningów, tylko po to by za dwa miesiące wejść na wagę i uświadomić sobie, że przytyliśmy kolejne dwa kilo. Może naładowani wiedzą nie jesteśmy wcale mądrzejsi, ale zdesperowani czekaniem na coś, co bez naszego udziału nigdy się nie wydarzy. I jednocześnie wiedząc tak wiele, zapominamy o tym najważniejszym, by rozpocząć jakiekolwiek zmiany należy najpierw zaakceptować się takim jakim się jest teraz. Z całym zestawem tych dobrych i złych cech.

A wy jak myślicie?

* Polecam lekturę „Galapagos” Kurta Vonneguta :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like