Dlaczego odkładamy szczęście na później?
DZIENNIK

Dlaczego odkładamy szczęście na później?

Dlaczego prokrastynacja bierze nad ludźmi górę? Bo łatwiejsza, bo lenistwo, bo brak motywacji? Tak ciężko się do czegoś zebrać, zrobić coś fajnego, zrealizować się w czymś albo ogarnąć jakiś projekt, o którym już myślimy od stu bodajże lat. I nie chodzi o to by pędzić prosto na słońce z siatką na motyle, bo można spalić się o wiele za szybko. Chodzi o to by postawić jeden krok, ten najważniejszy, pierwszy krok, pierwszy kamień w lawinie przyszłych owocnych działań.

nie iść w nieskończoność

Prosto jest usiąść na kanapie i przez cały dzień nie robić nic. Przez dzień to jeszcze nic, siedź tak tydzień, miesiąc, na tyłku dostaniesz odleżyn, a psu każesz się wyprowadzać samemu. Nastawienie na cel jest niby takie proste, tu nie ma czasu na motywacje, na nastrój, na lepszy dzień. Takie zwykle nigdy nie nadchodzą, więc nie warto na nie czekać. Na lepsze jutro trzeba sobie zapracować. Wynik się liczy, cel, efekt, meta, nagroda, osiągnięcie. Jak droga miła, to człowiek by tak szedł i szedł, sama tak mam, a po czasie zapominam, że w tym wszystkim chodzi o wynik, a nie o to by iść gdzieś w nieskończoność.

Czy do zrobienia sobie jedzenia trzeba się motywować, inspirować albo do codziennego wyjścia do pracy? Jeśli chodzisz do pracy, to przecież odhaczasz ten punkt z dziennej listy do zrobienia, nie zmieści się na niej jeszcze jeden mały punkt? Postawienie kroku do osiągnięcia swojego marzenia o lepsze jutro. Do jedzenia i do wyjścia do pracy nie muszę się motywować, a do realizacji swoich pragnień czy marzeń muszę? To chore, co jest ze mną nie tak, co jest nie tak z tym światem?

nastawienie i determinacja

Co może być ważniejsze od spełnienia obietnicy wobec samego siebie. Nie wnikam jakie to są rzeczy, każdy ma swoje i nie ma się czego wstydzić. Jedni chcą się kąpać w złocie jak Sknerus inni podróżować po całym świecie jak Cejrowski. Ważne jest to, by być nastawionym na ten konkretny cel.

Każdy ma swoje złe momenty, a odpoczynek ważna rzecz. Nie zapomnijmy tylko, że odpoczynek cieszy tylko wtedy, kiedy nogi nam wchodzą do tyłka, a ręce mamy poryte jak chłop, co od pługa odszedł. Wtedy jest moc. Wtedy kubek ulubionej herbaty, kawy czy ukochana książka smakują inaczej. Jak długo już nie mieliście w ustach tego smaku?

Satysfakcja miesza się w naszym organizmie ze zmęczeniem i wykwitają na twarzy wielkim uśmiechem. Ten uśmiech to motor napędowy, do kolejnego dnia, kolejnego ważnego kroku, a wtedy to już z górki. Sukces rodzi sukces mówiąc słowami Bartka Popiela. Oby słowa te brzmiały głośno w naszych głowach jeszcze przez długi czas.

Previous Post Next Post

You Might Also Like