dyscyplina słowem roku 2017
DZIENNIK

dyscyplina słowem roku 2017

Na początku roku przeczytałam bardzo fajny wpis na jednym z blogów, w którym autorka szukała słowa przewodniego na ten rok. Coś czym można by się kierować, co podnosiłoby na duchu kiedy zwątpisz albo stracisz siły. Nie pamiętam już jakie słowo wybrała, ale pamiętam jak zastanawiałam się jakie słowo przewodnie byłoby dobre dla mnie. Koniec końców pozytywnie skomentowałam wpis i zapomniałam o tym …

… na jakiś czas.

Pewnego dnia, chwilę przed godziną dziewiętnastą zajrzałam do skrzynki pocztowej. Był tam newsletter od Andrzeja Tucholskiego z wykładem zaczynającym się dokładnie o dziewiętnastej na temat motywacja czy dyscyplina – kluczowy wybór. Czas pozwolił mi wtedy by kliknąć na kanał Andrzeja i posiedzieć z nim około 1,5 h. Lubię jak Andrzej o czymś opowiada, zawsze świetnie się tego słucha, a jego słowa zwykle prowadzą do przemyśleń, pytań i kolejnych decyzji.

Tym razem mnie olśniło. To słowo DYSCYPLINA powinno stać się moim słowem na ten rok. Pracuję nad tym by w tym roku zamknąć pewne cele i rozpocząć nowe. Zawsze brakowało mi motywacji albo była krótkotrwała, a zależy mi, by pracować nad sobą cały rok, a nie tylko pierwszy miesiąc.

dyscyplina kontra motywacja co wybrac

Pamiętaj czego chcesz!

Równolegle z panelami Andrzeja obejrzałam niektóre z serii filmów stworzonych przez SWPS. Wśród nich ten od dr Ewy Jarczewskiej-Gerc na temat realizacji marzeń i celów. Potwierdziły się wtedy wszystkie zebrane informacje. Jak działają procesy w naszej głowie, dlaczego, mimo iż wizualizujemy sobie osiągnięcie jakiegoś celu on nadal nie przychodzi.

Przyjęłam więc nową taktykę i za każdym razem gdy chce się poddać, gdy przychodzi „nie chce mi się”, gdy po raz kolejny chcę wybrać samoregulację zamiast samokontroli w głowie zapala się czerwona lampka, powtarzam słowo dyscyplina i słyszę w głowie pamiętaj czego chcesz.

I to działa! W ciągu tych dwóch pierwszych miesięcy zrobiłam już chyba więcej dla siebie niż w ciągu całego ostatniego roku. Nie, nie mówię, że wygrywam ze sobą wszystkie bitwy ale na pewno większość. Dyscyplina jest ważniejsza niż motywacja, nie ma sensu zastanawiać się, czy chcemy ruszyć tyłek i zrobić coś dobrego dla siebie, po prostu wstajemy i robimy. Satysfakcja przychodzi potem, tak samo jak rezultaty. Jeśli wygra leń, to przychodzą tylko złe myśli i zwątpienie.

To dzięki dyscyplinie tworzę swoją listę marzeń i celów, nawet tych odjechanych na maksa, w które nigdy nie wierzyłam, że się mogą spełnić. Dzięki dyscyplinie utrzymuję porządek wokół siebie na bieżąco, siadam do nauki codziennie, zapisałam się na projekt 365 dni, który wymaga codziennego podjęcia pewnego wysiłku i wiecie co? Opłaca się.

Wybranie odpowiedniego słowa na 2017 rok to był tylko pierwszy krok. Reszta należy do nas!

Previous Post Next Post

You Might Also Like