podsumowanie 2015 i początek 2016 roku
DZIENNIK

podsumowanie 2015 i początek 2016 roku

Minął dokładnie tuzin dni nowego roku zanim udało mi się usiąść do komputera i przygotować podsumowanie 2015. W tym czasie zdążyłam odbyć całodniową podróż z +25 do -15 stopni Celsjusza, zapłacić 120 zł za taryfę, przesiedzieć 6 godzin przy grzanym winie, obejrzeć występ sześciolatki tańczącej kankana, dorzucić się do 24. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zobaczyć jak prawdopodobnie w wieku około lat siedemdziesięciu będę tańczyć w stylu gangnam, dowiedzieć się o śmierci znanego piosenkarza i aktora z heterochromią oraz napstrykać około dwustu zdjęć modląc się by choć niektóre z nich były udane. Czas pędzi jak szalony. Też tak szybko rozpoczęliście rok?

Nie wiem czy i wy tak macie, ale ja staram się przez cały rok zapisywać piosenki, które wpadną mi w ucho. Zapamiętać nowe super konto na Instagramie, czy nowy ciekawy blog. Zapisuję je sobie w jednym z kilku moich notesów czy kalendarzy po czym często zapominam o nich by po jakimś czasie znowu je odnaleźć i tak w kółko. Nigdy nie ma w tym ładu i składu przez co większość takich cennych informacji mi gdzieś tam ucieka.

Zawsze pragnęłam mieć w tym wszystkim porządek, ale jako wzorowa bałaganiara i człowiek huragan nigdy mi się to nie udawało. Gdzieś między przeglądaniem podsumowań innych osób naszła mnie ochota by tym wszystkim z 2015 roku, co jeszcze wiem gdzie jest zapisane lub jeszcze pamiętam, podzielić się we własnym podsumowaniu. W końcu co raz umieścisz w Internecie już zawsze tam pozostanie.

Oczywiście nie powstrzymam się by zapisać to również w jeszcze jednym miejscu, kalendarzu. Wiecie, co na papierze… Nie potrafię się tego oduczyć, mam potworny sentyment do tych moich bazgrołów. Jednak jak widzę kalendarz z 2011, 2012, 2013, 2014 i teraz 2015, to dochodzę do wniosku, że niedługo trzeba mi będzie wynająć jakąś dodatkową przestrzeń na przechowywanie tego typu rzeczy.

Póki co jednak, niech nic nie ginie, a inni z tego korzystają jeśli chcą. Przy okazji możecie poznać mnie trochę lepiej. Rozgośćcie się więc i korzystajcie z cukierków.

Playlista 2015:

  • Coldplay – Clocks
  • Avicii – Heart Upon My Sleeve
  • Sia – Elastic Heart
  • Hozier – Take Me To Church
  • Milo Greene – What’s The Matter
  • Happysad – Tańczmy
  • Mela Koteluk – Dlaczego Drzewa Nic Nie Mówią
  • Daft Punk – Instant Crush
  • Daft Punk – Lose Yourself to Dance
  • Shura – Touch
  • Daughter – Youth
  • Hurts – Some kind of Heaven
  • Emiliana Torini – Jungle Drum
  • Edward Sharpe & The Magnetic Zeros – Home
  • Vance Joy – Raptide
  • Awolnation – Sail
  • Son Lux – Lost It To Trying (Paper Towns Mix)
  • Christine and The Queens – Christine

Instagramy i inne

Dodatkowo chciałabym was poczęstować wyjątkowo smacznymi kąskami z Instagrama. Po jesiennym wyzwaniu fotograficznym z Jest Rudo trafiłam na cudowne zdjęcia Alabasterfox i od razu ten profil trafił do obserwowanych. Muszę poćwiczyć robienie zdjęć z perspektywy lotu ptaka, bo te od alabasterfox naprawdę zachwycają.

Jeśli buldog francuski to rodzaj zwierzęcia, na widok którego piszczycie z radości, to koniecznie klikajcie do THEO.

Kolejny z Instagramów to konto okupowane przez przecudowne lalki, jak je tak oglądam to sama miałabym ochotę się bawić – Humbletoys.

Styl wintydż niestety nie jest dla mnie, ale to nie przeszkadza mi ciągłym oglądaniu cudownych ciuchów i zdjęć właścicielki konta o nazwie AdoreVintage, dlatego polecam. Tam zawsze jest tak romantycznie, zwiewnie i nostalgicznie.

Blogi to chyba ostatnia kategoria na dzisiaj i dla mojego porządku zapisuję tylko dwa by mi nie uciekły. Pierwszy odnaleziony wśród moich starych notatek pisanych na kolanie i na byle czym – blog SentiMenti’s World. Nie jest on odkryciem 2015 roku, ale odnotowuję go by już nigdy nie zniknął w zakamarkach mej pamięci. Znajdziecie tam przede wszystkim poduszki, a tak właściwie poszewki oraz zdjęcia wnętrz mieszkania autorki bloga. Jednak to nie wszystko, ponieważ Joanna to zwolenniczka staroci, które przekształca w piękne cudeńka (krzesła to moi ulubieńcy). Dodatkowo znajdziecie tam masę inspiracji, no i można kupić poduszkę. To musi przekonać nawet najoporniejszych.

Drugi to mega pozytywny i pomocny w pracach handmade blog WorQshop. Lifestyle, handmade i pozytywni, uśmiechnięci ludzie to właśnie to czego nam trzeba.

Kończąc ten podsumowujący 2015 rok post, który jednocześnie jest pierwszym w tym roku chciałam podziękować wam, osobom z drugiej strony ekranu za to że jesteście, zaglądacie do mnie, czytacie czy zostawiacie komentarz. Dziękuję za poświęcony czas. Dziękuję za 2015 rok :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Hej! Też spisuję piosenki, które wpadną mi w ucho. Notorycznie też zapisuję linki do ciekawych miejsc w wersjach roboczych Gmail. Trafia tam dosłownie wszystko – blogi, filmiki, tutoriale, przepisy itp. Polecane przez Ciebie blogi znam i bardzo lubię, a muzykę zaraz zacznę obczajać. Dotarły rękawiczki i skarpetki? Pasują? Brak odzewu trochę mnie martwi…