DZIENNIK

Sewilla w zdjęciach

Trochę musieliście poczekać na tą fotograficzną wycieczkę po Sewilli ale w końcu jest. Dzisiaj, gdy nawet w Hiszpanii pogoda jest ponura i wieje tak, że z powodzeniem może urwać głowę, powrót do tej słonecznej Sewilli sprzed miesiąca jest dobrym pomysłem. Rozgrzejemy się trochę.

Na początek Plac Hiszpański. W tekście Sewilla w pigułce , zarys tego miejsca to była raczej nota historyczna. Dzisiaj powiem wam więcej we własnych słowach.

Czyli po pierwsze: Musicie to zobaczyć! Dlaczego?

Bo jest ogromny, piękny i za darmo. Nie da się opisać wrażenia jakie robi ta budowla, plac i przynależny do niej park. Łażąc w tą i z powrotem, zaglądając w każdy kąt rozmyślałam, jak by się tam chodziło czytać książkę po pracy czy w wolny weekend. Myślę, że gdybym mieszkała w Sewilli, to byłoby to jedno z często odwiedzanych przeze mnie miejsc mimo przewijającego się tam tłumu ludzi.

sewilla-plac-hiszpański-kanał

Początek marca zaserwował piękną pogodę. W miastach takich jak Sewilla, które nie mają dostępu do morza jest kosmicznie gorąco. W mieścinie, w której ja bytuję wiatr daje nieźle popalić ale w takiej Sewilli to zupełna odwrotność, tam wszystko jest zastane. Upał, ukrop i nie ma co marzyć o choćby jednym chłodnym podmuchu. Butelkę z wodą traktujcie tam jako rzecz pierwszej potrzeby.

sewilla-plac-hiszpański

Ludzie, którzy zdecydowali się popływać łódką po kanele Placu Hiszpańskiego większość z wykupionych 35 minut spędzali pod jednym z mostków. Jedynym miejscem gdzie było trochę cienia ;)

sewilla-plac-hiszpański-wnętrze-z-ozdobnymi-kaflami

Wewnętrzną część budynku pokrywają ozdobne płytki, zobaczysz je dosłownie wszędzie, na ścianach, schodach, balkonach, sufitach…

sewilla-plac-hiszpański-balkon-detal

sewilla-plac-hiszpański-detal

Obiecałam, że wrzucę zdjęcie swojego niezwykłego znaleziska i oto jest. Na Placu Hiszpańskim znajduje się pomnik pana Aníbala Gonzálesa, architekta, który zaprojektował Plac Hiszpański. Zabrzmi to idiotycznie, ale sprawdzając (czytaj: zaglądając architektowi pod płaszcz xD) jak ów pomnik został wykonany, natknęłam się na coś co zmieniło troszeczkę sposób postrzegania tego miejsca.

sewilla-pomnik-Aníbal-Gonzáles-plac-hiszpański

creepy…

Nie znam języka hiszpańskiego i nie znalazłam żadnej wzmianki o tym w polskich źródłach, więc jeśli ktoś ma jakąkolwiek wiedzę na temat dlaczego i co znaczą te rączki, to niech da mi znać, jestem bardzo ciekawa.

Ostrzegałam, że będzie długo? To dopiero początek, trzymajcie się ;)

sewilla-arena-i-torreador

Pomnik torreadora przed areną walki byków.

sewilla-plakaty-harmonogramy-walk-byków

Harmonogramy walk byków z minionych lat wiszą w przedsionku areny, przed wejściem na teren muzeum. Na zdjęciu plakaty z lat 2008-2009.

W każdym nowym miejscu staram się wypatrywać streetart-u, w Sewilli upolowałam dwa dzieciaki, które skradły mi serce ;)

sewilla-mural-dziecko

sewilla-mural-śpiące-dziecko

Hiszpański Empik czyli FNAC ;)

sewilla-fasada-budynku-fnac-hiszpański-empik

W Sewilli można się obkupić różnymi pamiątkami, najpiękniejsze z nich to wachlarze, przepiękne, ręcznie malowane lub z masy perłowej. Ostrzegam, ich cena nie jest mała.

sewilla-hiszpańskie-wachlarze

Nie mogło zabraknąć także sukienek flamenco, kupić je można chyba wszędzie. Próbowałam jedną taką w sklepie zdjąć z wieszaka i powiem wam, że ma to swoją wagę. Wielki podziw dla hiszpańskich kobiet, które z takim wdziękiem je noszą i umieją do tego nieźle zatańczyć w tej pełnej falbanek sukience.

sukienki-flamenco-kapelusze

Muzeum ceramiki przywitaliśmy pocałowaniem klamki, ale mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze w przyszłości. Póki co zostało mi tylko urokliwe zdjęcie wejścia … i ceramiki z jednego ze sklepików w centrum.

sewilla-brama-muzeum-ceramiki

Sewilla-ceramika-la-alcazaba

Na koniec byliśmy w Alcazar i trochę żałuję, że poszliśmy je zwiedzać na ostatnią chwilę choć znajduje się w samym centrum. Myślę, że skutecznie odstraszała nas wielka kolejka, która się tam codziennie ustawiała.

sewilla-kolejka-przed-alkazar

Jeśli zdecydujecie się oglądać wnętrza i ogrody byłych pałaców królewskich, to zdecydowanie, bierzcie jak najmniej rzeczy. Na wejściu, wszystko co macie przy sobie zostanie przeskanowane jak na lotnisku włącznie z przejściem przez bramkę i dopiero za nią znajdują się kasy, w których za wejście zapłacicie 9 Euro.

Co jest do zobaczenia w Alkazar?

Przede wszystkim to wnętrza i ogrody. W Alkazar główną atrakcję stanowią zdobienia ścian i sufitów komnat, w środku znajduje się również kilka gablot z eksponatami, ale nadal są to np fragmenty ścian czy stare odzyskane kafle. Jeśli nie przepadacie za tego typu atrakcjami, ale lubicie przyrodę, to ogrody powinny zaspokoić wasze wewnętrzne zen. Jeśli jednak szukacie dreszczyku emocji, to jedynym czym Alkazar może zaskoczyć, to wdepnięcie w fontannę – ja wdepnęłam.

sewilla-wnętrze-alkazar

alkazar-komnaty-i-piwnice

Na zdjęciu po lewej świetlik wewnątrz pałacu, po prawej podziemia w których znajdują się królewskie łaźnie

ogrody-alkazar

Zapomniałabym o Metropol Parasol. Drewniana konstrukcja (tak, drewniana) przypominająca grzyba, na którą można wjechać windą i podziwiać Sewillę z góry. Polecam.

plaza-mayor-metropol-parasol

W grafice Googla znajdziecie też zdjęcia Parasola robione z góry i nocą, polecam zobaczyć, bo wygląda mega kosmicznie :)

Sewilla-panorama-miasta-metropol-parasol

Sewilla-panorama-miasta-parasol-z-góry

No, to by chyba było na tyle. Co zwiedzamy kolejnym razem? Może chcecie zobaczyć Gibraltar? Odkryłam ostatnio 3 nowe plaże. Wszystkie plaże na Gibraltarze są sztucznie podrasowane, ale jedna z nich wygląda jak nieziemska. Piach na niej ma kolor ceglany i choć jest trochę daleko, to jeszcze się tam przejdę. Może złapie fajne ujęcie do wiosennego wyzwania z Jest Rudo. Nic to, miłego dnia ludziki.

Previous Post Next Post

You Might Also Like