Browsing Tag

fotopost

znalezione Gibraltar
PSTRYK

znalezione

Szperając, odnalazłam stare zdjęcia ze spaceru po Gibraltarze. Dużo czasu spędziłam, by je przygotować i chciałabym je wam pokazać.

Continue Reading

Podsumowanie jesiennego wyzwania foto z Jest Rudo
DZIENNIK

Podsumowanie jesiennego wyzwania foto z Jest Rudo

Cześć, cześć! Wpadłam na podsumowanie jesiennego wyzwania foto z Jest Rudo i by dotrzymać tradycji jestem jak zwykle na ostatnią chwilę. Jestem już weteranem w tych wyzwaniach, ale z roku na rok jest mi chyba coraz trudniej. Zwykle zadanie obejmowało zrobienie 30 zdjęć na podane przez autorkę tematy, czasem do tematu dodana była również technika w jakiej powinno zostać wykonane zdjęcie. W tym roku zasady też nieco się zmieniły i tematów było 15, a trudność polegała na tym by znaleźć swój styl, wypracować swój własny charakter fotografii.

Continue Reading

wiosna-kwiat-makro
DZIENNIK

Podsumowanie wiosennego wyzwania z Jest Rudo

W ostatnim czasie tyle się działo. Same dobre rzeczy i zmiany na lepsze. Zakończyło się też wyzwanie u Natalii z Jest Rudo i choć ostatecznie miałam odpuścić, to jednak zdecydowałam się dokończyć. Dzisiaj witam was pierwszym wpisem po zmianach na blogu, który nabrał lżejszej formy.  Zostały jeszcze tylko kosmetyczne poprawki. Jeśli macie jakieś uwagi, coś nie działa czy nie wygląda dobrze, to będę wdzięczna za informacje. Starałam się jak mogłam by wszystko grało i mam nadzieję, że tak właśnie jest.

Co do samego wyzwania to wszystkie robione w tym miesiącu zdjęcia robiłam z myślą o nim. Na samym początku wyzwania wymyśliłam sobie (dla utrudnienia życia), żeby wszystkie zdjęcia w tej edycji zrobić telefonem, tak dla wprawy. Niestety ja swoje, a życie swoje i większość z tych zdjęć nie nadawała się do niczego, tak więc siłą rzeczy w przed ostatni dzień czyli wczoraj robiłam zdjęcia do tematu portret i postać aparatem.

Continue Reading

DZIENNIK

Kiedy przyjdzie czas by pomyśleć o sobie?

Półtora miesiąca kiedy mnie nie było, zaowocowało kolejnym milionem spraw do przemyślenia. Nie ma co narzekać, bo początek roku był po prostu super, wystartował z wielkim impetem i obdarował mnie nową siłą. Przez te kilka tygodni i te kilkadziesiąt godzin rozmów z różnymi osobami, raz po raz przewijał się jeden z tematów. Na początku niewinne kilka słów zamieniło się w cały potok zdań typu „muszę to zrobić”, „muszę pomóc”, „jestem już tym zmęczony/a”. Oczywiście uogólniam tu trochę bo sama treść wypowiedzi ludzi, z którymi się widywałam nie ma tu większego znaczenia. Znaczenie ma istota rzeczy, problem istniejący i coraz bardziej palący.

Continue Reading