Browsing Tag

zmiany

w-dłoniach-mandarynki
DZIENNIK

Jak ugryźć wegetarianizm? Czyli nasz miesiąc bez mięsa.

Nigdy nie chciałam być wegetarianką. To znaczy, nie żebym jakoś specjalnie o tym myślała, czy zastanawiała się nad taką opcją, po prostu odkąd pamiętam zawsze bardzo lubiłam mięso. Mięso zawsze było obecne w naszym domu. Dziadkowie hodowali świnki, króliki, kury z których babcia czy ciocia robiły potrawkę, rosół czy kotlety, którymi się zajadałam będąc na wakacjach. Całkiem zwyczajne posiłki.

Continue Reading

poranny rytuał w 5 krokach, czyli jak dobrze rozpocząć dzień
DZIENNIK

poranny rytuał w 5 krokach, czyli jak dobrze rozpocząć dzień

Bardzo długo starałam się coś zrobić ze swoimi porankami, a tak naprawdę, to ze wstawaniem. Tak, jestem śpiochem, muszę to przyznać, ale też nie podobały mi się nigdy dni rozpoczęte o godzinie 11:00. Mam wtedy poczucie, że połowa dnia już za mną i w sumie nie za bardzo wiem co dalej robić. Też tak macie? Inna sprawa to taka, że czasami nie byłam w stanie zejść z łóżka o 6 czy 7, po prostu nie dałam rady otworzyć oczu. Gdy, w końcu, raz na jakiś czas udało mi się wstać wcześniej, to naprawdę było coś. Ciche poranki, gdzie chłodny wiatr owiewa twarz i wszystko dopiero budzi się do życia. Ptaki głośniej śpiewają tylko nad ranem.

Continue Reading

dyscyplina słowem roku 2017
DZIENNIK

dyscyplina słowem roku 2017

Na początku roku przeczytałam bardzo fajny wpis na jednym z blogów, w którym autorka szukała słowa przewodniego na ten rok. Coś czym można by się kierować, co podnosiłoby na duchu kiedy zwątpisz albo stracisz siły. Nie pamiętam już jakie słowo wybrała, ale pamiętam jak zastanawiałam się jakie słowo przewodnie byłoby dobre dla mnie. Koniec końców pozytywnie skomentowałam wpis i zapomniałam o tym …

… na jakiś czas.

Continue Reading

DZIENNIK

minimalizm książkowy

Minimalizm to teraz taki top temat. Porozmawiajmy więc o minimalizmie książkowym. Czy można pogodzić chęć posiadania z minimalizmem? W miłości do książek dochodzimy do takiego momentu, kiedy przestajemy zauważać wady naszego partnera. Rodzina i znajomi chcąc sprawić nam przyjemność, przynoszą w darze kolejne książkowe skarby, a my odurzeni zapachem nowych stron, nie zwracamy uwagi na to, że to książka miała być dla nas, a nie my dla niej.

Continue Reading

tworzyć dla siebie
DZIENNIK

tworzyć dla siebie

Powroty do bloga są ciężkie. Ten czas to taki kac moralny, usprawiedliwianie się przed sobą, uczucie bezsilności i złość. Niepisanie rozleniwia, spowalnia myśli, zostawia mnie w tyle. Zamiast pisać mam luki, tu wyjazd, tam choroba. Czy się użalam? Nie. Piszę jak jest. Codzienność zjada nas po trochu. Codziennie robimy wiele rzeczy i jeśli na wszystko nie starcza, to mamy pretensje do siebie, że nie wystarczająco się postaraliśmy.

Continue Reading