Browsing Tag

zmiany

dyscyplina słowem roku 2017
DZIENNIK

dyscyplina słowem roku 2017

Na początku roku przeczytałam bardzo fajny wpis na jednym z blogów, w którym autorka szukała słowa przewodniego na ten rok. Coś czym można by się kierować, co podnosiłoby na duchu kiedy zwątpisz albo stracisz siły. Nie pamiętam już jakie słowo wybrała, ale pamiętam jak zastanawiałam się jakie słowo przewodnie byłoby dobre dla mnie. Koniec końców pozytywnie skomentowałam wpis i zapomniałam o tym …

… na jakiś czas.

Continue Reading

DZIENNIK

minimalizm książkowy

Minimalizm to teraz taki top temat. Porozmawiajmy więc o minimalizmie książkowym. Czy można pogodzić chęć posiadania z minimalizmem? W miłości do książek dochodzimy do takiego momentu, kiedy przestajemy zauważać wady naszego partnera. Rodzina i znajomi chcąc sprawić nam przyjemność, przynoszą w darze kolejne książkowe skarby, a my odurzeni zapachem nowych stron, nie zwracamy uwagi na to, że to książka miała być dla nas, a nie my dla niej.

Continue Reading

tworzyć dla siebie
DZIENNIK

tworzyć dla siebie

Powroty do bloga są ciężkie. Ten czas to taki kac moralny, usprawiedliwianie się przed sobą, uczucie bezsilności i złość. Niepisanie rozleniwia, spowalnia myśli, zostawia mnie w tyle. Zamiast pisać mam luki, tu wyjazd, tam choroba. Czy się użalam? Nie. Piszę jak jest. Codzienność zjada nas po trochu. Codziennie robimy wiele rzeczy i jeśli na wszystko nie starcza, to mamy pretensje do siebie, że nie wystarczająco się postaraliśmy.

Continue Reading

za X lat
DZIENNIK

za X lat

 … czyli decyzje nas wszystkich. Jak wybieramy w którą stronę chcemy iść. 

Na pewnej imprezie padło kilka pytań jakie przewijają się systematycznie gdy mieszka się za granicą i które w ogóle dość często pojawiają się w obliczu podjęcia jakichś poważnych decyzji.

Co dalej? Jak się widzisz za X lat? Co planujecie na przyszłość?

Continue Reading

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?
DZIENNIK

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?

W ostatnim czasie żyłam, oddychałam, jadłam i spałam przeprowadzką do nowego mieszkania. Tak się cudownie złożyło, że przeprowadzka odbywała się drzwi w drzwi, więc było to wielkie ułatwienie. Nie znaczy to jednak, że sama przeprowadzka była łatwa. Nadal nie wyobrażam sobie przenosić wszystkich naszych rzeczy gdzieś na drugi koniec miasteczka w walizkach w czterdziestostopniowym upale dlatego, nawet jeśli nie jest to lokalizacja idealna, cieszymy się z tej zmiany. Podczas tych dni uderzyło mnie (dosłownie chlasnęło w twarz) jak wiele rzeczy może zgromadzić jeden człowiek. Przyczajone w każdym kąciku, na dnie szafy i szuflad, w pudełkach, pudełeczkach, między szafami i w każdej dziurze. Korzystając z okazji, postanowiłam: czas na porządki i zmiany. Dlatego dzisiaj serwuję wam pięciu głównych prowokatorów tego wpisu.

Continue Reading