Browsing Tag

życie

poranny rytuał w 5 krokach, czyli jak dobrze rozpocząć dzień
DZIENNIK

poranny rytuał w 5 krokach, czyli jak dobrze rozpocząć dzień

Bardzo długo starałam się coś zrobić ze swoimi porankami, a tak naprawdę, to ze wstawaniem. Tak, jestem śpiochem, muszę to przyznać, ale też nie podobały mi się nigdy dni rozpoczęte o godzinie 11:00. Mam wtedy poczucie, że połowa dnia już za mną i w sumie nie za bardzo wiem co dalej robić. Też tak macie? Inna sprawa to taka, że czasami nie byłam w stanie zejść z łóżka o 6 czy 7, po prostu nie dałam rady otworzyć oczu. Gdy, w końcu, raz na jakiś czas udało mi się wstać wcześniej, to naprawdę było coś. Ciche poranki, gdzie chłodny wiatr owiewa twarz i wszystko dopiero budzi się do życia. Ptaki głośniej śpiewają tylko nad ranem.

Continue Reading

dyscyplina słowem roku 2017
DZIENNIK

dyscyplina słowem roku 2017

Na początku roku przeczytałam bardzo fajny wpis na jednym z blogów, w którym autorka szukała słowa przewodniego na ten rok. Coś czym można by się kierować, co podnosiłoby na duchu kiedy zwątpisz albo stracisz siły. Nie pamiętam już jakie słowo wybrała, ale pamiętam jak zastanawiałam się jakie słowo przewodnie byłoby dobre dla mnie. Koniec końców pozytywnie skomentowałam wpis i zapomniałam o tym …

… na jakiś czas.

Continue Reading

DZIENNIK

minimalizm książkowy

Minimalizm to teraz taki top temat. Porozmawiajmy więc o minimalizmie książkowym. Czy można pogodzić chęć posiadania z minimalizmem? W miłości do książek dochodzimy do takiego momentu, kiedy przestajemy zauważać wady naszego partnera. Rodzina i znajomi chcąc sprawić nam przyjemność, przynoszą w darze kolejne książkowe skarby, a my odurzeni zapachem nowych stron, nie zwracamy uwagi na to, że to książka miała być dla nas, a nie my dla niej.

Continue Reading

pierwszy post roku 2017
DZIENNIK

pierwszy post roku 2017

Jestem mistrzynią w zaczynaniu od nowa. W zaczynaniu od początku i to, jak się okazuje, nie jest najgorsze. Bycie upartym ma swoje dobre strony. Nagle dajesz sobie nową szanse i czystą stronę. Nigdy nie przegrywasz, wstajesz i idziesz dalej. Myślę czasem gdzie bym teraz była gdyby nie to, że jestem uparta jak osioł. W której z tych wielu nieprzyjemnych sytuacji poddałabym się i schowała. Zaprzestała nawet myślenia o tym, co bym chciała zrobić. Zawsze jest coś do zrobienia. Jest już szesnasty dzień nowego roku, wszystkie listy z postanowieniami już pewnie spisane, ale kto nadal się ich trzyma, teraz w tym szesnastym dniu?

Continue Reading

dlaczego nie piszemy listów
DZIENNIK

dlaczego nie piszemy już listów?

La Linea de la Concepción, 11.11.2016r.

Powoli zapominamy jak się pisze. Zrobienie listy zakupów nagle okazuje się wyczynem, więc robimy ją w telefonie, a i tak zapominamy do niej zajrzeć. Już dawno zapomnieliśmy jak to jest dostać zwykły list (tak, to całkiem co innego niż kartka od babci na święta). Zastanawiam się kiedy zgodziliśmy się wymienić papier i pióro na klawiaturę i dlaczego się na to zgodziliśmy. Tak, jasne, długie listy można pisać na komputerze, list miłosny z serduszkiem w tytule, ale nie oszukujmy się, kto tak robi. E-mail służy nam tylko do szybkiej wymiany korespondencji, zwykle zwięzłej treści, która ma załatwić sprawę. Komputer nie oddaje emocji. My nie oddajemy ich pisząc na nim.

Continue Reading