Browsing Tag

życie

tworzyć dla siebie
DZIENNIK

tworzyć dla siebie

Powroty do bloga są ciężkie. Ten czas to taki kac moralny, usprawiedliwianie się przed sobą, uczucie bezsilności i złość. Niepisanie rozleniwia, spowalnia myśli, zostawia mnie w tyle. Zamiast pisać mam luki, tu wyjazd, tam choroba. Czy się użalam? Nie. Piszę jak jest. Codzienność zjada nas po trochu. Codziennie robimy wiele rzeczy i jeśli na wszystko nie starcza, to mamy pretensje do siebie, że nie wystarczająco się postaraliśmy.

Continue Reading

za X lat
DZIENNIK

za X lat

 … czyli decyzje nas wszystkich. Jak wybieramy w którą stronę chcemy iść. 

Na pewnej imprezie padło kilka pytań jakie przewijają się systematycznie gdy mieszka się za granicą i które w ogóle dość często pojawiają się w obliczu podjęcia jakichś poważnych decyzji.

Co dalej? Jak się widzisz za X lat? Co planujecie na przyszłość?

Continue Reading

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?
DZIENNIK

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?

W ostatnim czasie żyłam, oddychałam, jadłam i spałam przeprowadzką do nowego mieszkania. Tak się cudownie złożyło, że przeprowadzka odbywała się drzwi w drzwi, więc było to wielkie ułatwienie. Nie znaczy to jednak, że sama przeprowadzka była łatwa. Nadal nie wyobrażam sobie przenosić wszystkich naszych rzeczy gdzieś na drugi koniec miasteczka w walizkach w czterdziestostopniowym upale dlatego, nawet jeśli nie jest to lokalizacja idealna, cieszymy się z tej zmiany. Podczas tych dni uderzyło mnie (dosłownie chlasnęło w twarz) jak wiele rzeczy może zgromadzić jeden człowiek. Przyczajone w każdym kąciku, na dnie szafy i szuflad, w pudełkach, pudełeczkach, między szafami i w każdej dziurze. Korzystając z okazji, postanowiłam: czas na porządki i zmiany. Dlatego dzisiaj serwuję wam pięciu głównych prowokatorów tego wpisu.

Continue Reading

Co z Brexit? Gibraltar chce zostać w Unii!
DZIENNIK

Co z Brexit? Gibraltar chce zostać w Unii!

Do referendum zostało już niewiele czasu. Jeszcze tydzień i wszystko się okaże. Wszystko co ważne dla nas tu i teraz. Nie mieszkamy co prawda w Wielkiej Brytanii, ale jak się okazuje, nie trzeba tam mieszkać by być w centrum wydarzeń. Co lepsze, my tutaj stoimy właściwie na samej linii ostrzału z prawej Gibraltar, a z lewej Hiszpania. W samym środeczku z białą flagą stoimy my, świadkowie tych wydarzeń. Na Gibraltarze pracuje W, znajomi, Polacy ale i wielu nie Polaków i nawet nie Hiszpanów ale wszystkich innych. Tutaj Brexit to jeden z głównych tematów. To i mistrzostwa w piłce nożnej, możecie strzelać co wywołuje większe emocje.

Continue Reading

nowe spojrzenie na stare sprawy
DZIENNIK

nowe spojrzenie na stare sprawy

Minęły już prawie dwa lata odkąd przeprowadziłam się do Hiszpanii. Od tego czasu tak wiele się pozmieniało. Jedną z takich rzeczy jest mój stary pogląd na temat tego jak mówimy wracając po długim czasie z zagranicy. Nie chcę pisać o żadnych udawanych akcentach czy jak to niektórzy próbują być na siłę brytyjscy czy amerykańscy, nie o to chodzi. Kiedyś myślałam, że to idiotyczne i udawane gdy ktoś po powrocie myli/miesza słowa. Miksuje dwa języki, nie potrafi się poprawnie wypowiedzieć. Bardzo się myliłam. Dobrze że mijający czas tak sprawnie weryfikuje nasze stare teorie.

Continue Reading