Browsing Tag

życie

dlaczego nie piszemy listów
CODZIENNOŚĆ

dlaczego nie piszemy już listów?

La Linea de la Concepción, 11.11.2016r.

Powoli zapominamy jak się pisze. Zrobienie listy zakupów nagle okazuje się wyczynem, więc robimy ją w telefonie, a i tak zapominamy do niej zajrzeć. Już dawno zapomnieliśmy jak to jest dostać zwykły list (tak, to całkiem co innego niż kartka od babci na święta). Zastanawiam się kiedy zgodziliśmy się wymienić papier i pióro na klawiaturę i dlaczego się na to zgodziliśmy. Tak, jasne, długie listy można pisać na komputerze, list miłosny z serduszkiem w tytule, ale nie oszukujmy się, kto tak robi. E-mail służy nam tylko do szybkiej wymiany korespondencji, zwykle zwięzłej treści, która ma załatwić sprawę. Komputer nie oddaje emocji. My nie oddajemy ich pisząc na nim.

Continue Reading

tworzyć dla siebie
CODZIENNOŚĆ

tworzyć dla siebie

Powroty do bloga są ciężkie. Ten czas to taki kac moralny, usprawiedliwianie się przed sobą, uczucie bezsilności i złość. Niepisanie rozleniwia, spowalnia myśli, zostawia mnie w tyle. Zamiast pisać mam luki, tu wyjazd, tam choroba. Czy się użalam? Nie. Piszę jak jest. Codzienność zjada nas po trochu. Codziennie robimy wiele rzeczy i jeśli na wszystko nie starcza, to mamy pretensje do siebie, że nie wystarczająco się postaraliśmy.

Continue Reading

za X lat
CODZIENNOŚĆ

za X lat

 … czyli decyzje nas wszystkich. Jak wybieramy w którą stronę chcemy iść. 

Na pewnej imprezie padło kilka pytań jakie przewijają się systematycznie gdy mieszka się za granicą i które w ogóle dość często pojawiają się w obliczu podjęcia jakichś poważnych decyzji.

Co dalej? Jak się widzisz za X lat? Co planujecie na przyszłość?

Continue Reading

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?
CODZIENNOŚĆ

Jak sprawnie uporać się z przeprowadzką?

W ostatnim czasie żyłam, oddychałam, jadłam i spałam przeprowadzką do nowego mieszkania. Tak się cudownie złożyło, że przeprowadzka odbywała się drzwi w drzwi, więc było to wielkie ułatwienie. Nie znaczy to jednak, że sama przeprowadzka była łatwa. Nadal nie wyobrażam sobie przenosić wszystkich naszych rzeczy gdzieś na drugi koniec miasteczka w walizkach w czterdziestostopniowym upale dlatego, nawet jeśli nie jest to lokalizacja idealna, cieszymy się z tej zmiany. Podczas tych dni uderzyło mnie (dosłownie chlasnęło w twarz) jak wiele rzeczy może zgromadzić jeden człowiek. Przyczajone w każdym kąciku, na dnie szafy i szuflad, w pudełkach, pudełeczkach, między szafami i w każdej dziurze. Korzystając z okazji, postanowiłam: czas na porządki i zmiany. Dlatego dzisiaj serwuję wam pięciu głównych prowokatorów tego wpisu.

Continue Reading

Co z Brexit? Gibraltar chce zostać w Unii!
CODZIENNOŚĆ

Co z Brexit? Gibraltar chce zostać w Unii!

Do referendum zostało już niewiele czasu. Jeszcze tydzień i wszystko się okaże. Wszystko co ważne dla nas tu i teraz. Nie mieszkamy co prawda w Wielkiej Brytanii, ale jak się okazuje, nie trzeba tam mieszkać by być w centrum wydarzeń. Co lepsze, my tutaj stoimy właściwie na samej linii ostrzału z prawej Gibraltar, a z lewej Hiszpania. W samym środeczku z białą flagą stoimy my, świadkowie tych wydarzeń. Na Gibraltarze pracuje W, znajomi, Polacy ale i wielu nie Polaków i nawet nie Hiszpanów ale wszystkich innych. Tutaj Brexit to jeden z głównych tematów. To i mistrzostwa w piłce nożnej, możecie strzelać co wywołuje większe emocje.

Continue Reading