wiersz na dzień kobiet
INACZEJ

Wiersz na dzień kobiet – do niej

Nie znam osób które czytają wiersze, serio. Możliwe, że nikt się do tego nie przyznaje, ale czytanie poezji to naprawdę fajny sposób na rozmowę. Nie trzeba rozprawiać o całej wielkiej księdze, tylko przekazać swoje spojrzenie na kawałek tekstu, swoją interpretację, jak na lekcjach języka polskiego w podstawówce :)

Ja za poetkę jeszcze się nie mogę uznać, napisałam zaledwie kilka wierszy w swoim życiu, ale z każdego jestem dumna. Nie piszę wierszy codziennie, nie poprawiam ich, nie edytuję, ja je z siebie wyrzucam. Przychodzi raz na jakiś czas dzień, kiedy coś mi wpadnie do głowy, jedno zdanie i nagle wokół niego powstaje moje kolejne małe dzieło. Lubię pisać, lubię też pisać wiersze, dlatego napisałam jeden dla nas, ale z punktu widzenia ukochanego faceta.

Wszystkiego najlepszego KOBITKI!!! 

do niej

Codziennie gna cię inny wiatr. Nie chcesz, nie usiedzisz, nie poczekasz.
Zwykle na nie, z jednym małym tak, na końcu języka, tam gdzie najboleśniej się kąsasz.
Co rano upstrzona burzą włosów i nie zmytą do końca szminką,
jeden uśmiech, drugi i psie spojrzenie by herbata była gotowa.
Wyrwane z gazety dialogi i przypadkowe słowa z krzyżówek zaprzątają nas w porannym tańcu.
Gdy zemdloną niosę cię na rękach w powodzi twoich toni, nie bronisz się, nie krzyczysz…
Chcesz wszystkich poranków, wschodów gwiazd i zachodów słońca, biegałabyś boso po plaży
lecz biegasz w myślach, by nie ranić stóp o muszle.
Kochasz jednym westchnieniem i w nim całe moje zmieszanie.

– Przyniosłem goździka.
– Dziękuję, postaw w wazonie kochanie.

Previous Post Next Post

You Might Also Like